Ta strona używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności RODO
Polityka Prywatności
Regulamin Strony
AKCEPTUJĘ

NIEKOŃCZĄCY SIĘ KOSZMAR

niekończąćysiękoszmar_lexnostra_foto

Pani Janina wyszła za mąż za Zbigniewa Z. kilkanaście lat temu. Połączyła ich miłość i chęć założenia rodziny. Z ich związku wkrótce urodził się syn. Na początku wszystko układało się pomyślnie. Wkrótce jednak Zbigniew Z. zaczął przejawiać skłonności przemocowe.

 

            Początki koszmaru zaczęły się od niewinnych sprzeczek – jak to w rodzinie, dochodziło do wymiany zdań, a następnie sytuacja szybko się uspokajała. Jednak z biegiem czasu ilość kłótni, czas trwania oraz ich natężenia zaczął się powiększać. Z małych wymian zdań doszło do wielkich wybuchów złości ze strony męża pani Janiny. Ona chcąc łagodzić konflikty próbowała nie wdawać się w dyskusje i szybko łagodziła sytuację. W pewnym momencie jej starania przestały działać. Kłótnie wybuchały z byle powodu i Zbigniew Z. zaczął dopuszczać się na małżonce drobnych rękoczynów.

Pani Janina nie wiedziała co robić, ale godziła się na taki stan rzeczy dla dobra rodziny, a w szczególności dla dobra ich wspólnego syna. Chciała, aby wychowywał się w pełnej rodzinie, albowiem wiedziała z własnego doświadczenia, że dorastanie w rodzinie, w której brakuje jednego z rodziców nie jest dobre. W końcu wyszła za mąż i jej celem było założenie własnej rodziny. Za wszelką cenę chciała utrzymać ten stan rzeczy. Zbigniew Z. widząc, że może pozwolić sobie na wszystko rozpoczął regularne znęcać się nad małżonką. Do kłótni nie potrzebował już żadnego pretekstu, a bicie pani Janiny stało się dla niego czymś naturalnym.

Zdrowie pani Janiny wskutek stosowanej przez jej męża przemocy sukcesywnie ulegało pogorszeniu. Podczas jednej z kłótni Zbigniew Z. połamał jej palce u dłoni. Pokrzywdzona w końcu nie wytrzymała i zgłosiła się do miejscowego Ośrodka Pomocy Rodzinie z przestępstwem przemocy, którą wobec niej stosował jej mąż. Przestępstwo to zostało następnie zgłoszone do organów ścigania, gdzie w wyniku przeprowadzonego postępowania przygotowawczego i następnie skierowanego do sądu aktu oskarżenia Zbigniew Z. został prawomocnie skazany. Niestety ze względu na uchylanie się przez małżonka pani Janiny od pracy, nie dostała ona żadnego odszkodowania ani zadośćuczynienia za doznany uszczerbek na zdrowiu, spowodowany stosowaną przez skazanego wobec niej przemocą.

            Niestety wyrok sądowy nie zakończył piekła pani Janiny. Były mąż nadal ją nęka i stosuje wobec niej przemoc. Utrudnia jej również kontakty z synem, albowiem w wyniku stosowanej wobec niej przez byłego małżonka przemocy pani Janina musiała wyprowadzić się z ich wspólnego mieszkania, a ich małoletni syn został w nim sam z ojcem.

            Marzenia pani Janiny o posiadaniu rodziny zakończyły się niepowodzeniem. Nie mogła przewidzieć, że jej przyszły mąż okaże się jej katem. Nie może teraz nawet swobodnie spotykać się z własnym dzieckiem. Jej koszmar trwa. Fundacja Lex Nostra pomaga pani Janinie w uzyskaniu zadośćuczynienia i odszkodowania oraz w uregulowaniu jej kontaktów z małoletnim synem.

 

 

*Imiona, daty i miejsca są przypadkowe – zostały zmienione na prośbę bohaterki artykułu.

 

 


ZESPÓŁ LEX NOSTRA