Wspomóż Fundację LEX NOSTRA darowizną: BZ WBK nr. konta: 98 1090 1030 0000 0001 1662 5224

Poleć ten tekst:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someonePrint this page

Reformy

O co tak naprawdę chodzi w tych protestach i jaką rolę odgrywa tutaj sędzia Tuleya?
–  Obserwując to co się dzieje od dłuższego czasu dochodzę do takiego przekonania że mimo wszystko jest to jednak polityka. Z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego to czy Pani Pierwsza Prezes jest Panią Pierwszą Prezes, czy nie jest – nie ma żadnej praktycznie różnicy. (…) Moim zdaniem to co przed chwilą oglądałem to cały czas jest polityka i smutne jest to, że tak jak widać sędziowie czynnie się w tę politykę zaangażowali. (…) cały czas słyszeliśmy w tle konstytucja, konstytucja, natomiast często mam takie wrażenie że ci ludzie którzy to krzyczą nie mają świadomości jak ten wymiar sprawiedliwości faktycznie funkcjonuje właśnie z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego. Dziwię się na przykład temu, że ostatnio była zapowiedź chociażby zmiany procedur w postępowaniu karnym przez Ministerstwo, które rzeczywiście częściowo narusza Konstytucję. Chodzi mi tutaj konkretnie o prawo do obrony, czyli oskarżony nawet jeśli swoją nieobecność usprawiedliwi – jest w szpitalu, jest w śpiączce prawda i tak dalej – sędzia nadal może przesłuchiwać świadków, będzie mógł procedować i tak dalej. Moim zdaniem to narusza konstytucję. I dziwię się dlaczego żaden z polityków, sędziów powiedział: „Tak to akurat narusza Konstytucję czy może naruszać Konstytucję, czy prawa Kowalskiego”, a z taką zapalczywością… z taką zapiekłością bronią swoich przywilejów i swojej pozycji.

Maciej Lisowski, Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA.

Serdecznie zachęcamy do obejrzenia całego odcinka „Telewizja wPolsce”.  W programie prowadzonym przez Aleksandra Majewskiego pojawia się komentarz Dyrektora Fundacji LEX NOSTRA Macieja Lisowskiego oraz Wojciecha Biedronia, wPolityce.pl. Całość znajdą Państwo poniżej:

 

Poleć ten tekst:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someonePrint this page