Przez szesnaście lat Fundacja Promocji Mediacji i Edukacji Prawnej LEX NOSTRA działała jako sygnalista w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa polskiego i ochrony interesu publicznego — nierzadko płacąc za to bardzo wysoką cenę.
W ciągu ostatnich dni ta wieloletnia praca spotkała się z instytucjonalnym uznaniem.
Polska Agencja Prasowa, Business Insider, RMF24 oraz oficjalny komunikat Prokuratury Regionalnej w Białymstoku opublikowany na portalu gov.pl potwierdziły publicznie, że śledztwo zakończone aktem oskarżenia w głośnej sprawie korupcyjnej z udziałem przetargu na modernizację rolnictwa w Kenii zostało wszczęte w sierpniu 2016 r. z zawiadomienia Dyrektora Fundacji Promocji Mediacji i Edukacji Prawnej LEX NOSTRA w Warszawie.
Po blisko dziesięciu latach postępowania sprawa trafiła przed oblicze sądu. Oskarżonemu grozi do dwunastu lat więzienia.
Pełny kontekst tej sprawy — kim jest oskarżony, jakie ma powiązania z aparatem Łukaszenki, jaką cenę zapłacił Dyrektor Fundacji za jej ujawnienie i dlaczego obchodzi to każdego Polaka — opisujemy w artykule: