Polsko-Amerykańska koncepcja Jagiellońska a tożsamość międzymorza. – wersja polskojęzyczna

LEX NOSTRA wychodząc naprzeciw zmianom geopolitycznym mającym miejsce we współczesnym świecie (otoczeniu Państwa Polskiego) koncepcyjnie staje naprzeciw dylematom strategicznym z poziomu kultury, tożsamości a przede wszystkim przyszłości na wschodnich rubieżach NATO i Unii Europejskiej. Doceniając powagę wyzwań z jakimi mierzy się Europa środkowa oparta w znacznej mierze także na amerykańskiej technologii
i polskiej myśli technicznej (LEX NOSTRA) uznaje zasadność nie tylko wejścia, ale przede wszystkim otwarcia dysputy na temat przyszłej roli Polski i krajów sąsiednich jako istotnej cząstki obrony Cywilizacji Zachodu. Obrony odnoszącej się nie tylko do przestrzeni zakupów, technologii, produkcji uzbrojenia, ale także budowy przyjaznej przestrzeni pomiędzy krajami Trójmorza. Trójmorza stanowiącego szeroko rozumianą bramę bezpieczeństwa w Eurazji pomiędzy Azją a Europą.

Polsko-Amerykańska koncepcja Jagiellońska a tożsamość międzymorza

Cykl I

Dr Grzegorz Krzysztof Krzeszowski

Warszawa 2026

      Pełny cykl obejmuje następujące odniesienia prowadzące do określenia roli Polski również na płaszczyźnie wykorzystania potencjałów kulturowych w przestrzeniach budowy szerszej siły militarnej w ramach kooperacji z USA:

 

 Cykl 1. Polsko-Amerykańska koncepcja Jagiellońska a tożsamość międzymorza

Cykl 2. Kulturowy i tożsamościowy koncept I Rzeczypospolitej

Cykl 3. Tożsamość narodowa Konfederacji Szwajcarskiej

Cykl 4. Użycie procesu budowania antagonizmów w procesie zarządzania w wybranych rejonach świata – zmodyfikowana „metodyka” kolonialna

Cykl 5. Polskość w II Rzeczypospolitej

Cykl 6. Tożsamość i narodowość Polska po 1945 roku

Cykl 7. Rywalizacja pomiędzy człowiekiem ryżu a człowiekiem zboża – zachodni indywidualizm kontra dalekowschodni kolektywizm

 

Podejście narodowe do tożsamości europejskiej znajduje współcześnie zrozumienie wśród elit Amerykańskich, krajów Europy środkowej i państwach usytuowanych na Półwyspie Bałkańskim. Akceptacja różnicy jako wartości, poprzez którą paradoksalnie do negatywnych ocen zwolenników konceptu „jednego narodu europejskiego” buduje poczucie jedności opartej o tzw. różnicę ugruntowaną w indywidualnych tożsamościach.

Tym samym warto tutaj zaryzykować tezę, iż promocja indywidualnych tożsamości takich jak polska, amerykańska, szwajcarska, czeska, słowacka, węgierska, chorwacka, rumuńska, litewska, łotewska i estońska buduje jedność. Co więcej prowadzi do budowy wspólnoty kooperującej z sobą jako kraje i narody dążące do zachowania niezależności, jednostkowego indywidualizmu i wyróżnienia w świecie zmagającym się również z presją globalizacyjnego podejścia do rozumienia tzw. przestrzeni narodowych.

Co ważne koncept zbiega się z Amerykańskim postrzeganiem strefy bezpieczeństwa pomiędzy dwiema zasadniczymi liniami obrony tj. Limesu i Imesu. W konsekwencji utrzymywania zagrożeń z dala od własnego terytorium. Spojrzenie Waszyngtonu może stanowić istotną szansę nie tylko dla zapewnienia militarnego „płaszcza bezpieczeństwa” wymienionym uprzednio państwom, ale także rozwoju gospodarczego, ponieważ Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia i Chorwacja w ujęciu geograficznym (rozumianym z perspektywy geopolityki bezpieczeństwa) mają potencjał stanowienia drugiej bramy pomiędzy „gospodarczo-militarną” Europą a Azją. Pierwszą są tureckie Dardanele będące naturalną wodną przeszkodą.

Logistyka pola walki, zabezpieczenie potencjałów zbrojnych z perspektywy interesów strategicznych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej wymaga otwarcia na kreację nowych możliwości do rozwoju gospodarczego wymienionych państw zwłaszcza Polski, która istnieje (w sensie także geograficznym), jako naturalne spoiwo odnośnego obszaru.

Rezygnacja ukraińskich władz z polityki utrzymywania pozytywnych relacji z Polską (szczególnie widoczna od czerwca 2026 roku) jak się wydaje celem zauważalnego wzrostu poparcia niweluje wcześniejsze koncepty, dla których odniesienie stanowiło geograficzne zrozumienie znaczenia tzw. „kręgosłupa bałtycko-czarnomorskiego”. Fundament dla powyższego stanowiło usytuowanie na mapie Polski i Ukrainy. Władze w Kijowie kreują się wobec własnego społeczeństwa na obrońców całkowitej i bezkompromisowej niezależności nawet w obliczu tragedii tysięcy rodzin polskich nie mogących godnie pochować własnych przodków. Jednakże z perspektywy władz w Kijowie obecnie jest ważniejsza walka o wynik wyborczy i ewentualne utrzymanie władzy.

Dla Amerykanów, którzy dążą do deeskalacji wojny polityka Kijowa stanowi sygnał, że drugą bramę militarno-ekonomiczną trudno będzie zbudować na środku ściany wschodniej NATO bez silnego spoiwa. Takowe stanowi Polska nie tylko w sensie geograficznym, lecz także w ujęciu tożsamościowym, kulturowym, politycznym, gospodarczym i historycznym.

Tutaj naprzeciw konceptu wychodzi tradycja tzw. Europy Jagiellońskiej, która prawie idealnie wpisuje się w Amerykański Limes na Łabie i Imes na Bugu. Niestety obecnie bez Białorusi, Ukrainy oraz nieuznawanej przez „świat zachodu” Republiki Naddniestrzańskiej.

Obejmuje natomiast nieco zmodyfikowaną przestrzeń kraje bałtyckie Litwę, Łotwę, Estonię, Polskę (jako spoiwo), Czechy, Słowację, Węgry, Chorwację, Mołdawię i Rumunię.

Obszar nacechowany historycznym przez zamieszkujące narody umiłowaniem wolności. Zawierającym piętno hasła: Za Wolność Naszą i Waszą, dla których wspólne odniesienie stanowi sięgająca w daleką przeszłość polityka Jagiellońska z przełomu XV i XVI stulecia. Poza tym w kontekście Łotwy i Estonii zmodyfikowane koncepty Zygmunta Augusta, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy ciążenia politycznego „Rzeczy wspólnej narodów” do Bałtyku.

Z perspektywy Unii Europejskiej opisana przestrzeń może stanowić istotną konkurencję wewnątrz samej struktury. Natomiast obecnej administracji USA pod przewodnictwem pana prezydenta Donalda Trumpa dawać alternatywę i możliwość bardziej głębokiej i zaawansowanej polityki na starym kontynencie.

Idąc za myślą św. Jana Pawła II współczesna sytuacja międzynarodowa może pozwolić Polsce wejść w nową funkcję, spinania Europy. Jednakże nie jako bezwiednej masy, która nie posiada alternatywy dla multikulturalizmu, ale Europy ojczyzn zbudowanej
w oparciu o promocję poszanowania jednostkowych indywidualizmów bez kontekstu ideologicznego.

 

*   *   *

 

Wybrane zestawienia „tożsamościowe” celowo kreowane na potrzeby administracyjno-koncepcyjne na przestrzeni aktywności politycznej człowieka

 

Już od starożytności m.in. na terenie Eurazji i Afryki istniało szersze rozumienie tożsamości, którą współcześnie moglibyśmy próbować określać mianem narodowej. Nie odnosiło się jedynie do „jednostopniowego” rozumienia własnej tożsamości opartego tylko
i wyłącznie np. na religii czy języku a nawet jak w przypadku antycznej Grecji strukturze politycznej, gdzie pomimo mnogości państw funkcjonowało silne poczucie przynależności do „helleńskiej” religii, kultury, mitologii, sposobu życia, zasad i „miejsca”. Podobne analogie możemy odnosić m.in. do Sumeru, Fenicji, gdzie poczucie wspólnoty wiązało się z szerszym kontekstem.

Interesujący przykład może stanowić również starożytna Persja, która władała ogromnym obszarem, graniczyła na zachodzie z państwami greckimi. Natomiast na wschodzie sięgała aż po zachodnie Indie, na północy dochodziła do Kaukazu i środkowej Azji, na południowym zachodzie zajmowała tereny starożytnego Egiptu (północno-wschodnia Afryka). W tak wielonarodowym, wielowyznaniowym, wieloetnicznym i wielokulturowym państwie spoiwo stanowiło władztwo perskie. W mniejszym bądź większym stopniu narzucane poszczególnym narodom siłą.

Nieco bardziej złożona sytuacja miała miejsce na terenach Republiki Rzymskiej, kolejno Cesarstwa Rzymskiego, które było ulokowane od północnych wybrzeży Afryki po rzeki Ren i Dunaj w Europie, od Wysp Brytyjskich na zachodzie po góry Kaukazu
i Mezopotamię na wschodzie. Z jednej strony skutkiem handlu i osadnictwa wojskowego prowadziło bardziej bądź mniej świadomą romanizację imperium z drugiej nadawało wybranym mieszkańcom status obywatela Rzymu. Jednocześnie Rzym dążył do kreacji spoiw łączących imperium. Działania przyczyniały się do popularyzacji m.in. języka łacińskiego, prawa rzymskiego a także w schyłkowym okresie istnienia cesarstwa zachodnio-rzymskiego chrześcijaństwa.

Prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych przykładów umiejętnego wykorzystywania podwójnej tożsamości „państwowo-etnicznej” jest postać św. Pawła Apostoła. Jednego z twórców kościoła chrześcijańskiego. Św. Paweł pierwotnie, jako wyznawca wiary mojżeszowej, potomek Izraelitów posiadał również obywatelstwo rzymskie. Tym samym w sensie osobowym łączył dwie tożsamości hebrajską etniczno-wyznaniową z formalną rzymską, która dawała cały szereg przywilejów i praw. Należy nadmienić, iż dla wielu poddanych Cesarstwa Rzymskiego uzyskanie statusu obywatela Rzymu było „przedmiotem” usilnych zabiegów.

Nieco inna „wielowektorowa” tożsamość występowała również w pierwszej połowie IX wieku na terenie rządzonego przez Cesarza Karola Wielkiego Państwa Franków, które uznawało się „za reaktywowane” Zachodnie Cesarstwo Rzymskie. Państwo Franków nawiązywało zarówno do tradycji Imperium Rzymskiego, paradoksalnie również przeszłości plemiennej Franków, korzystało przy tym z niezwykłego spoiwa, którym był wymarły język tj. łacina oraz chrześcijaństwo typu rzymskiego. Poczucie przynależności do „stanu zbrojnych” – kolejno stanu rycerskiego przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi politycznych również mogło sprzyjać budowie ponad etnicznych tożsamości politycznych. Wymienione powyżej spoiwa pozwalały na łączenie tożsamości plemiennych np. Frankijskich z Romańskimi (w pobliżu których w sposób ewolucyjny kreowały się nowe tożsamości narodowe takie jak np. Francuska). Tym samym poddany Cesarstwa Karola Wielkiego kulturowo, językowo związany z plemieniem np. Franków w szerszym kontekście mógł czuć się „cząstką” reaktywowanej instytucji Imperium Rzymskiego. Niewątpliwym sukcesem okazało się tutaj rzymskie spoiwo wyznaniowe wykorzystywane w kontaktach administracyjnych i liturgii kościelnej.

Po upadku Cesarstwa Franków już w X wieku pojawiały się kolejne „złożoności” nawiązujące w sensie „tożsamościowym” zarówno do Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego jak i Cesarstwa Karola Wielkiego. Przykład stanowi reaktywowane przez księcia saksońskiego, króla niemieckiego Ottona I z dynastii Ludolfingów. Już od początków istnienia ponownie reaktywowane Cesarstwo Rzymskie (tym razem przez Sasów) posiadało kilkustopniową tożsamość. Osoba cesarza, łacina (w kościele i administracji) stanowiły spoiwa. Mieszkaniec północnych Włoch mógł się czuć zarówno poddanym lokalnego organizmu państwowego oraz w szerszym wymiarze rządzonego przez germańskich Sasów Rzymu. Należy, jednakże dodać, iż na przestrzeni kolejnych stuleci struktura odnowionego cesarstwa ulegała głębokim przemianom i powstawały nowe tożsamości np. Pruska, Bawarska, Austriacka, Holenderska, Szwajcarska, Hanowerska, Westfalska, które ulegały dwóm kompletnie przeciwstawnym procesom związanym z wojnami m.in. religijnymi, chłopskimi, dynastycznymi. Jeden polegał na jednoczeniu państw i ziem uznawanych za niemieckie bądź włoskie, inny na kreacji państw wyłączających swoje terytoria z Cesarstwa Rzymskiego.

„Stopniowana” tożsamość narodowa funkcjonowała również w Imperium Brytyjskim. Spoiwo miał stanowić język angielski wraz z kulturą, sposobem administrowania, instytucją monarchii. W najbliższym obrębie oddziaływania znajdować się miały narody Wysp Brytyjskich tj. Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy, którzy poza poczuciem przynależności np. do narodu Szkockiego mieli również cechować się szerszą tożsamością Brytyjską. Kolejno koloniści (i ich potomkowie), którzy osiedlali się w różnych zakątkach ziemi przynależnych do Zjednoczonego Królestwa np. w Australii, Nowej Zelandii czy Kanadzie. Cechowało ich już o wiele bardziej skomplikowane poczucie tożsamości. Z jednej strony np. osadnicy
z Walii mogli odnosić się do tożsamości kraju pochodzenia, z drugiej obszar ten wraz
z ludnością wchodził w zakres oddziaływania szerszej tożsamości Brytyjskiej, z trzeciej wiązał np. z miejscem osiedlenia np. Kanadą. Tym samym rodziła się potrzeba szerszego ujęcia brytyjskiej tożsamości narodowej w postaci wspólnoty. Warto nadmienić, iż na przestrzeni dziejów Imperium Brytyjskiego jedna z tego rodzaju tożsamości (Stany Zjednoczone Ameryki Północnej) zerwała w sensie narodowym z tożsamością Brytyjską
– angielską. Dodać należy, iż w sensie tożsamościowym, językowym i historycznym pozostała unikatową częścią świata anglosaskiego. Jednakże trzeba zaznaczyć, iż
w odróżnieniu do Cesarstwa rządzonego przez Franków czy też saskich Ottonów Imperium Brytyjskie nie posiadało systemu wyznaniowego, które zdominowałoby kraj wraz
z wszystkimi koloniami. Państwowy kościół anglikański w sposób zdecydowany dominował przede wszystkim na terenie Anglii i Walii. Natomiast w Irlandii przeważał katolicyzm,
w Szkocji kalwinizm. Jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja istniała w koloniach.

Warto nadmienić, iż współcześnie interesujące przykłady tożsamości możemy odnaleźć wśród Amerykanów np. pochodzenia polskiego. Wielu odczuwa podwójną tożsamość z jednej strony Amerykańską, w realiach której wyrastali, z drugiej Polską wiążącą wielokrotnie z wyznaniem, miejscem pochodzenia przodków.

Analogiczna sytuacja miała miejsce na terenie I oraz II Rzeczpospolitej w odniesieniu np. do Ormian czy Tatarów Polskich. Społeczności wielokrotnie wykazywały się wielkim patriotyzmem i daniną krwi dla sprawy polskiej – Rzeczpospolitej. Jednocześnie utrzymywały silne związki wyznaniowe, obrzędowe, kulturowe i tożsamościowe z „rozsianymi” w różnych miejscach globu „pobratymcami”.

Współcześnie na terenie Unii Europejskiej toczy się spór o „kreację” tożsamości starego kontynentu. Wiele środowisk politycznych Unii Europejskiej promuje specyficzny rodzaj tożsamości europejskiej, który miałby opierać się na systemie praw i wolności przy jednoczesnym odrzuceniu nacisku na takie kwestie jak np. wyznanie, język, historia, etniczność. Tego rodzaju wizji i kreacji nowej wspólnej tożsamości europejskiej sprzeciwiają się środowiska nawiązujące do tożsamości narodowych poszczególnych państw członkowskich. W miejsce „jednego narodu europejskiego” postulują utrzymanie i promocję państw narodowych stanowiących składową Unii Europejskiej i fundament kultury wielkiego dziedzictwa chrześcijańskiego „Starego Kontynentu” – przyszłość cywilizacji zachodu
w postaci Europy Ojczyzn spinanych w sensie tożsamościowym przez USA w oparciu
o geograficzny potencjał także Polski.

Wersja w języku angielskim: https://fundacja.lexnostra.pl/the-polish-american-jagiellonian-concept-and-the-indentity-of-intermarium/

English version: https://fundacja.lexnostra.pl/the-polish-american-jagiellonian-concept-and-the-indentity-of-intermarium/

You may like