Wspomóż Fundację LEX NOSTRA darowizną: SANTANDER nr. konta: PL 98 1090 1030 0000 0001 1662 5224 (SWIFT: WBKPPLPPXXX)

Poleć ten tekst:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someonePrint this page

robie-niesamowite-rzeczyTeoretycznie system pomocy socjalnej w Polsce jest całkiem nieźle rozwinięty. Powołane w tym celu ośrodki takie, jak MOPS-y czy GOPS-y nie są jednak w stanie zapewnić tej pomocy wszystkim, którzy jej potrzebują, a jeśli nawet – to nie zawsze w takiej formie i w takim stopniu, w jakim jest konieczna. Dlatego właśnie powstają liczne inicjatywy oddolne wspierające osoby biedne i w trudnej sytuacji życiowej. Wśród nich prawdziwym diamentem jest akcja „Robię niesamowite rzeczy”.

Za pomoc społeczną w Polsce odpowiada Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które ją organizuje, nadzoruje i finansuje. Celem jest oczywiście pomoc rodzinom i osobom w przezwyciężaniu trudnych sytuacji życiowych. Za ośrodki świadczące pomoc społeczną odpowiada bezpośrednio administracja rządowa i samorządowa, która współpracuje między innymi – na warunkach partnerskich – z różnymi organizacjami społecznymi i pozarządowymi, kościołami (w dużym stopniu z Kościołem Katolickim) oraz osobami fizycznymi i firmami.

Co do zasady świadczona przez Państwo pomoc najczęściej przyjmuje formę zasiłków okresowych i celowych dla najbiedniejszych oraz wsparcia rzeczowego – na przykład w postaci deputatów węglowych na zimę czy wyprawek szkolnych dla dzieci. Prócz tego realizowany jest też program przekazywania potrzebującym mieszkań socjalnych czy wsparcia – w określonych sytuacjach – pedagogicznego i psychologicznego.

Można uznać, że skala pomocy społecznej prowadzonej pod nadzorem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jest największa, ale nie ulega wątpliwości, że i tak nie pokrywa wszystkich potrzeb. Tym bardziej, że – co zresztą jest naturalne – świadczenia ze strony Państwa obwarowane są licznymi przepisami i warunkami, które w wielu wypadkach utrudniają lub wręcz uniemożliwiają części potrzebujących ubieganie się o taką pomoc. Nie brakuje też osób, które zwyczajnie wstydzą się z takiej – zinstytucjonalizowanej – formy pomocy skorzystać.

Trzeci sektor

Mianem „trzeciego sektora” określa się powszechnie wszelkiego rodzaju organizacje – szczególnie fundacje i stowarzyszenia – pozarządowe, a więc niezależne od rządu, polityki i państwowego wsparcia finansowego. Takie organizacje środki na swoją działalność zyskują głównie z wpłat sponsorów (zarówno firm, jak i osób fizycznych) i rozmaitych grantów programowych.

Według danych opublikowanych w portalu NGO.pl w Polsce działa dziś około 60 tysięcy organizacji pozarządowych. Najwięcej z nich zajmuje się sportem i różnego rodzaju działalnością hobbystyczną, spada natomiast udział instytucji pomocowych. W sektorze szeroko pojętej pomocy społecznej, opieki zdrowotnej i usług socjalnych działa zaledwie 12% z nich, a więc nieco ponad 7 tysięcy. Trzeba przy tym pamiętać, że ich skuteczność i zasięg jest bardzo zróżnicowany, na dodatek część z tych kilku tysięcy organizacji w rzeczywistości w ogóle nie funkcjonuje, ponieważ albo zawiesiły działalność z powodu braku środków, albo ich twórcy postanowili zająć się zupełnie innymi sprawami, albo też po prostu zabrakło im zapału.

Z drugiej strony – wbrew optymistycznym raportom rządowym – społeczeństwo jako całość wciąż nie bogaci się wystarczająco szybko, by choć część z problemów społecznych i socjalnych „zniknęła sama z siebie”. Nie da się też przewidzieć i zapobiec wielu sytuacjom losowym, takim jak chociażby pożary czy ciężkie choroby, które mogą przecież przydarzyć się każdemu z nas. Jak więc widać, potrzeba pomocy jest ogromna i każde działanie jest na wagę złota.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeden istotny fakt: w niektórych sytuacjach pomoc systemowa się zwyczajnie nie sprawdza, bo potrzebne jest proste, ale szybkie i bardzo celowe działanie, które w ramach skomplikowanych regulacji prawnych i jeszcze bardziej zawikłanych formalności rządzących pomocą państwową, nie byłoby możliwe.

Niesamowite rzeczy

To dlatego wszelkie oddolne inicjatywy są tak bardzo potrzebne. Dlatego też akcje w ramach projektu „Robię niesamowite rzeczy” są tak skuteczne i cenne. A o co chodzi? W skrócie: o to, że pomóc może naprawdę każdy, a pomoc trafia do konkretnych osób i w konkretnych celach.

Twórcy inicjatywy „Robię niesamowite rzeczy” piszą o sobie tak: „Jesteśmy zwykłymi ludźmi. Chcemy się dzielić tym, co mamy… Pomagamy, bo to kochamy. Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli ktoś biedny naprawdę potrzebuje pomocy, nie przechodzimy obojętnie… Angażujemy masę osób w każdą naszą zbiórkę. Pomagają zwykli ludzie, tacy jak my. Każdy daje ile może. Efekty naszej pracy zawsze są zakończone sukcesem. Cel jest jeden – pomóc! Bezcenne chwile, których nie da się opisać słowami… tego po prostu trzeba doświadczyć… Najpiękniej jest dawać nie oczekując niczego w zamian.”

W ramach projektu przeprowadzono już kilkanaście akcji, z których każda zakończyła się sukcesem. Większość z nich to zbiórki niezbędnych osobom potrzebującym przedmiotów – ubrań, żywności, środków higienicznych i gospodarstwa domowego, mebli. Są to więc rzeczy, które każdy z nas ma w domu – często w nadmiarze, a jeśli nawet nie, to przecież zakup dodatkowego proszku do prania, mydła czy kilku konserw przy okazji codziennych zakupów dla większości z nas naprawdę nie jest problemem. Jednak dla ludzi, do których ta pomoc trafiła, to ogromne wsparcie. Bo czasem nawet najzwyklejsze rzeczy mogą odmienić czyjś świat i sprawić, że dla kogoś zaświeci słońce.

Komu zatem pomaga inicjatywa „Robię niesamowite rzeczy”? Ot, choćby nastolatce, która będąc w ciąży nie mogła liczyć na żadne wsparcie ze strony rodziców. Starszej pani, która musi przeżyć za 300 złotych miesięcznie, która straciła ukochaną córkę przez chorobę nowotworową i która mimo tego aktywnie angażuje się w wolontariat w jednym z Rodzinnych Domów Dziecka. Wspaniałej, kochającej się rodzinie, której niedawno udało się wyjść z bezdomności, ale wciąż musi borykać się z bardzo trudnymi warunkami mieszkaniowymi i bytowymi. Pani Ani i Julce – matce i córce, które obie są dotknięte niepełnosprawnością i ledwie wiążą koniec z końcem. Samotnym mamom, które mimo biedy i bezrobocia zdecydowały się z miłością urodzić i wychowywać swoje dzieci… Zresztą, zamiast przytaczać całą listę akcji, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej projektu pod adresem http://robieniesamowiterzeczy.pl. Tam znajdą Państwo więcej informacji zarówno o samej inicjatywie, jak i o już zakończonych oraz aktualnie prowadzonych akcjach.

„Robię niesamowite rzeczy” to inicjatywa całkowicie oddolna, nie nastawiona na zysk, realizowana wyłącznie z potrzeby serca i pomocy bliźniemu. Dlatego Fundacja LEX NOSTRA wspiera i promuje ten pomysł oraz poszczególne działania w jego ramach prowadzone. Ponieważ „Robię niesamowite rzeczy” jest akcją zupełnie nieformalną, prócz działań medialnych oraz wsparcia na niwie prawnej, stworzyliśmy też – jako Organizacja Pożytku Publicznego uprawniona do prowadzenia zbiórek publicznych – możliwość prowadzenia właśnie zbiórek publicznych we wszelkiej formie na dużą skalę. Wierzymy, że w ten sposób uda się rozwinąć akcję i pomóc jak największej ilości potrzebujących osób.

Państwa również zapraszamy do Pomocy i z góry dziękujemy – w imieniu wszystkich, którym pomagamy – za wszelkie zaangażowanie i wsparcie.

„Pomagamy, bo kochamy… Bezinteresownie. Nie oczekując niczego w zamian…”. Do czego i Państwa gorąco zachęcamy!

Adam Czajczyk

Maciej Lisowski

Autor: 

Twórca i dyrektor Fundacji LEX NOSTRA. Dziennikarz, publicysta, przedsiębiorca i społecznik.
Strona internetowa: MaciejLisowski.pl

    Więcej o autorze:
  • googleplus
  • twitter
Poleć ten tekst:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someonePrint this page
Kategorie: Aktualności, Polecamy